Poezja krok po kroku ucieka z ludzkiego życia. My zarzucamy lasso i jej na to nie pozwalamy. Pomóż nam trzymać linę, to trudne zadanie.
czwartek, 10 kwietnia 2014
Nr. 46
niedziela, 23 marca 2014
Nr. 45
sobota, 8 marca 2014
Linki!
Alice, czyli życie jakiego nie znasz
Oczami Mroku
Blizny Wspomnień
Gdzie nie gdzie nie ma jeszcze prologu ani zapowiedzi, ale zapraszamy ;)
Wszystkie szablony gotowe!!!
Dzisiaj ok. 17:00 zostaną opublikowane blogi z opowiadaniami. Cieszycie się? Linki o 17:00!!!
poniedziałek, 17 lutego 2014
Początek wielkich zmian!!!
Wykonałam go sama i mam nadzieję, że wam się spodoba. Nie jest on widoczny w wersji mobilnej, więc starajcie się używać jej jak najmniej.
Już pracujemy nad szablonami do opowiadań. Wolf siedzi nad programi graficznymi, żeby zrobic fajne tła, a ja bawie się cyferkami, pikselami, grafiką i takimi tam w CSS'ie. Mamy masę pracy, życzcie nam powodzenia.
Całusy.
czwartek, 23 stycznia 2014
Info
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Nr.44
sobota, 7 grudnia 2013
Nr. 43
Święta
Ostatni z drzewa liść spada,
Wtem zima bezlitośnie śniegiem okłada...
Domy, parki, auta, ulice i drzewa.
Ale raczej każdy się tego spodziewa.
Wszystkich pochłonie ta przedświąteczna gorączka,
Tam prezent dla ciebie, a na nim czerwona wstążka...
W Wigilię choinka udekorowana,
Bombkami poprzyozdabiana.
W domu pyszny zapach piernika
Docierający do nozdrzy każdego domownika.
Raptem święta przeminą, sylwester nastanie.
I na kolejne święta długie, roczne czekanie...
Wiersz ten powstał dzięki kochanej SJPW, która mi pomogła go napisać. Za co serdecznie jej dziękuje ^_^
No właśnie... Święta ;) nie wiem jak Wy, ale ja nie moge się doczekać :D zostało jeszcze 10 dni szkoły -_- trzeba będzie wytrwać
wtorek, 3 grudnia 2013
Nr. 42
Konkursy
czwartek, 14 listopada 2013
Nr.41
środa, 13 listopada 2013
Nr. 40
niedziela, 13 października 2013
Komputer już działa, jej !!!
Wpadłam na pewien pomysł, który niedługo omówię z Wolf i może wcielimy go w życie, ale jak na razie zapraszam do komentowania i wysyłania waszych wierszy/ opowiadań na mail: sjpw.sjpw@gmail.com.
Całusy :*
PS: Spodziewajcie się niedługo wiersza.
poniedziałek, 7 października 2013
Nr.39
Wirusy i takie tam :\
środa, 2 października 2013
Taka... propzycja
Hej, tu Wolf :3
A więc zastanawiałam się, czy nie pisać opowiadania i go co jakiś czas wstawiać.
Wstawiam Wam tu fragment i sami osądźcie czy chcielibyście, żeby coś takiego się pojawiało, chyba, że macie jakieś lepsze pomysły, czym mogłabym się zająć w wolnej chwili.
Biegłam lasem odbijając się lekko od ziemi i przeskakując co jakiś czas nad zwalonymi drzewami. Wypatrzyłam krzew z jagodami, przystanęłam, skubnęłam troszkę owoców i zaczęłam nasłuchiwać przeżuwając słodko-kwaśne owoce. Las wydawał się spokojny-usłyszałam stukanie dzięcioła, brzęczenie pszczół, szum rzeki i nagle coś, co sprawiło, że do mojego pyska napłynęła ślina. Usłyszałam małego łosia wołającego matke-"Mały najwyraźniej zabłądził, albo porzuciła go matka"-pomyślałam-"Trudno. To łatwy łup, a ja od dłuższego czasu nie jadłam nic większego niż wiewiórka." Przełknęłam papkę z owoców i bezszelestnie ruszyłam w kierunku swojej ofiary. Wiatr mi sprzyjał-wiał od strony łosia, dzięki czemu, tamten nie wyczuje mojego zapachu. Ukryłam się w krzakach, z których widziałam polankę i jak podanego mi na tacy łosia. Podkradłam się jak najbliżej mogłam, naprężyłam mięśnie i skoczyłam. W ułamku sekundy rozerwałam gardło ofiary i po chwili łoś leżał w kałuży krwi, dragjąc w ostatnich spazmach. Rozprułam zębami brzuch, czując zapach krwi i ciepło wiotczejącego ciała. Połknęłam wątrobę i zjadłam część mięsa, po czym oblizałam się i wzięłam ciało w zęby i pół-niosąc pół-wlokąc ruszyłam w kierunku Jamy.
A więc co Wy na to? Piszcie :)
sobota, 28 września 2013
Nr. 38
czwartek, 26 września 2013
Nr. 37
Przepraszam :<
Hej, tu Wolf.
Przepraszam Was bardzo, że nic ostatnio nie dodaje, ale w szkole mamy dość dużo nauki, no i nie mam zbytnio czasu :< ale postaram sie nie długo nadrobić zaległości.
Jeszcze raz wielkie sorki
Wolf :3
niedziela, 8 września 2013
Nr. 36
Otwórz swe oczy, zobacz co robię.
Jak próbuję ukryć, że wciąż zależy mi na tobie.
Wsłuchaj się i usłysz jak wymawiam twoje imię.
Uwierz mi, ja tego naprawdę nigdy nie zmienię.
Miłość nie znika, nigdy nie przestajemy kochać.
Mimo naszej woli nie przestajemy w duszy szlochać.
Możemy zmienić swój wygląd, zmienić przyzwyczajenia,
Ale jedno jest pewne: dusza nie jest do zmienienia.
To, że wmawiam sobie, że umiem bez ciebie żyć,
Nie znaczy, że te uczucia nagle, łaskawie zaczną gnić.
Wiem, że nie da się zmusić ciebie do miłości.
Nie zmuszę cię do czerpania z naszego spodkania radości.
Serce nie sługa, nie moja wina, że odpływam gdy cię widzę.
Kiedy nie moge cię dotknąć, przytulić, tego nienawidzę.
Chcę zmierzwić twe włosy i wplątać w nie swoje dłonie.
Przebyć palcami twoją twarzy, od brwi, po usta przez skronie.
Ale co poradzę, że jestem dla ciebie obijętna.
Jednak gdy w końcu się ogarniesz nie będę chętna.