czwartek, 10 kwietnia 2014

Nr. 46

Żar serc dwojga ludzi,
Jako największa siła nam znana.
Czytanie o niej nigdy się nam nie znudzi.
O obudzieniu się przy nim z rana,
O pocałunkach namiętnych,
Przeżycia wspaniałe. Było lepiej niż miło.
Wspomnienia z tych nocy pamiętnych,
Gdy jej tak serce mocno biło.
Jednak taka miłość wspaniała,
Tylko niektórym jest znana,
A doznała jej część z tego mała.
Teszta ją zna, bo została zapisana.

niedziela, 23 marca 2014

Nr. 45

Co powiecie na podmiot liryczny będący mężczyzną? No i jeszcze inne niż zwykle ułożenie rymów. Trzeba próbować różnych żeczy, co nie?

Ja
Niby tylko jedno słowo, tylko dwie litery.
Ale coś więcej chowa się pod nimi.
Mówię: ja- mądry, ja- mściwy, ja-szczery.
"Ja" zastępowany jestem słowami też innymi.

Ale czy mogłabyś jeszcze raz spojrzeć?
By zobaczyć w "ja" coś więcej niż słowa.
Dotyk, oto to co masz ujrzeć.
Poczuć.
Od słów ważniejsza jest ciał mowa.

sobota, 8 marca 2014

Linki!

Dwa Oblicza
Alice, czyli życie jakiego nie znasz
Oczami Mroku
Blizny Wspomnień
Gdzie nie gdzie nie ma jeszcze prologu ani zapowiedzi, ale zapraszamy ;)

Wszystkie szablony gotowe!!!

Jak można zauważyć po tytule mamy już od jakiegoś czasu gotowe wszystkie szablony.
Dzisiaj ok. 17:00 zostaną opublikowane blogi z opowiadaniami. Cieszycie się? Linki o 17:00!!!

poniedziałek, 17 lutego 2014

Początek wielkich zmian!!!

Jak już pewnie zauważyliście (albo nie) mamy nowy szablon.
Wykonałam go sama i mam nadzieję, że wam się spodoba. Nie jest on widoczny w wersji mobilnej, więc starajcie się używać jej jak najmniej.
Już pracujemy nad szablonami do opowiadań. Wolf siedzi nad programi graficznymi, żeby zrobic fajne tła, a ja bawie się cyferkami, pikselami, grafiką i takimi tam w CSS'ie. Mamy masę pracy, życzcie nam powodzenia.
Całusy.

czwartek, 23 stycznia 2014

Info

Wiem, że informacje miały być już dawno temu, ale trzeba było rozważyć parę spraw.
Ale o co mi chodzi??
Otóż chcemy z Wolf zrobić pewien eksperyment.
Czemu akurat teraz??
Powodów jest kilka.
Ale głównym jest to, że liczba komentarzy i obserwatorów nas zniechęca. A wyświetlenia to już w ogóle koszmar.
Tak więc, co to za pomysł?
Cały projekt dzieli się na parę części, oto one:
1. Usunięcie zakładek z opowiadaniami.
2. Stworzenie nowych, osobnych blogów, na publikowanie opowiadań.
3 . Praca nad szablonami do nowych blogów (ostatnio trochę się "szkolę" w tym kierunku)
4. Praca nad nowym, innym blogiem, nie związanym z tematyką tego. ( ten podpunkt jest najmniej pewny, a blog jeśli będzie to wystartuje najwcześniej w kwietniu)
5. Rozdziały będą wstawiane po koleji od początku na przeznaczonych do tego blogach.
6. Istniejące już rozdziały zostaną dokładnie sprawdzone i poprawione.
7. Możliwe, że zostaną zmienione wątki pobocze, bohaterowie, bądź niektóre wydarzenia.

Wszystko powinno być skończone, do połowy marca, jednak niektóre rzeczy najprawdopodobniej pojawią się już w lutym.

Trochę tego dużo, czyż nie?
Jeśli masz jakąś sugestię, możesz się z nami skontaktować.

Ale mamy też kilka pytań na które prosimy odpowiedzieć.
1. Co uważacie o kącikach ze zdjęciami i rysunkami oraz przeróbkami? Zostawić je? Przenieść gdzieś? Albo może coś innego z nimi zrobić?
2. Czy ten projekt to wg dobry pomysł?
3. Co ci się u nas najbardziej podoba? Wiersze? Opowiadania (jakie konkretne) ? Przeróbki tekstów?

Kontakt mimo, że jest podany w zakładce to znajdzie się wyjątkowo tutaj.

Mail SJPW: sjpw.sjpw@gmail.com
Mail Wolf: shewolf127@gmail.com

Papa :)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nr.44

Hej. Jutro będzie bardzo ważne info, a dziś wstawiam wam wierszyk. Troche podobny do 41, ale jest troche metaforą, więc myślę, że nie najgorzej ;)

Stolica szaleństwa.

Nie potrzebna ci żadna szkolna informacja.
Oto przed wami staje nowa generacja.  
Pełni pasji, pomysłów, szczęścia, szaleństwa i do życia ochoty.
Bawimy się stawiając własne domy, mury i płoty.
Twożymy granicę między dwoma światami.
Jedno jest wasze...
Drugie jest nasze...
Bo niby życie jest złe, ale nie gdy my twożymy swoje sami.
My ustalamy kodeksy i reguły własnej radości.
Może znasz to uczucie? Gdy ktoś ci łamie kości.
Nie? To się obawiaj bo z chęcią ci pokażemy
Nie ma problemu, skórę rozerwiemy.
Tak, jesteśmy szaleni, jak każdy patriota.
My to jedna wielka wojenna flota.
Zrobimy wszystko dla ojczyzny, naszego królestwa.
Gdzie nikt się nie wstydzi swojego szaleństwa.
Ktoś skomponuje nasz chymn, fajną i chwytliwą nutę.
Inny namaluje na wszystkich budynkach graffiti- sztukę.
Za nasz kraj, co Stolicą Szaleństwa się zwie.
Gdy je zobaczysz o jego wspaniałości przekonasz się.
Razem warjujemy. Robimy dziwne żeczy. Ale tak to ma być.
My mamy coś wiecej niż życie, bo my umiemy żyć.
Bo po tej stronie muru życie opiera się na szaleństwach,
Ale uważaj! Bo tego miejsca dotrą tylko ci o wyjątkowych sercach.
Tacy jak ci co ze mną zbudowali mur pomiędzy światami.
Aby był tu tylko ten kto sercem jest z nami.
Ten kto zrozumiał do życia sens i przeznaczenie.
Bo tylko tu spełnimy nawet najdziwniejsze marzenie.

sobota, 7 grudnia 2013

Nr. 43

Święta
Ostatni z drzewa liść spada,
Wtem zima bezlitośnie śniegiem okłada...
Domy, parki, auta, ulice i drzewa.
Ale raczej każdy się tego spodziewa.
Wszystkich pochłonie ta przedświąteczna gorączka,
Tam prezent dla ciebie, a na nim czerwona wstążka...
W Wigilię choinka udekorowana,
Bombkami poprzyozdabiana.
W domu pyszny zapach piernika
Docierający do nozdrzy każdego domownika.
Raptem święta przeminą, sylwester nastanie.
I na kolejne święta długie, roczne czekanie...

Wiersz ten powstał dzięki kochanej SJPW, która mi pomogła go napisać. Za co serdecznie jej dziękuje ^_^
No właśnie... Święta ;) nie wiem jak Wy, ale ja nie moge się doczekać :D zostało jeszcze 10 dni szkoły -_- trzeba będzie wytrwać

wtorek, 3 grudnia 2013

Nr. 42

Ten wiersz sie nie nadaje na konkurs... tak więc miłego czytania :)

Let me to fight
Don't say that it's not right
You know that I'm fearless
My enemies are in sytuacion what is hopless.
You sayed "it's wrong path"
But I think that it's realy enought,
Of your stupid thinking about my live.
Next time, I promise, I will take a knife.
I realy don't know, who do you think you are.
But you have to know: you aren't a great star!
Currently you are like my mother.
You should chillout or something other.
Start to smile and don't say a lot to me.
Stop talking how to live, I'm free.
Now, I'm doing what I want to.
Here, I'm doing what I have to.

Konkursy

Hej!
Tu SJPW.
Przepraszam, że ostatnio nic się nie pojawia, ale staram się teraz wszystkie moje wiersze wysyłać na różne ogólnokrajowe konkursy itp. Jednak mamy dla was z Wolf małą niespodziankę świąteczną więc... bądźcie czujni ;)

czwartek, 14 listopada 2013

Nr.41

Jest to wiersz mówiący o chwili. Nie jest to coś czym można kierować się przez całe życie. Pamiętajcie!!!


Szalejmy
Znajdźcie dziś czas by domnie wpaść.
Będziemy balować i konie kraść.
Nie mówcie, że to zły termin dla was.
Bo każdy powinien mieć czas
By znaleźć liścik miłosny
I stać się radosny.
Śpiewać, tańczyć i czuć.
Myśleć, rozumieć i snuć...
Marzenia
Pokarzcie mi, że macie radość ze swego istnienia.
Skaczcie wysoko, wysoko do góry
Z marzeniem by dotknąć puszyste chmury.
Wygraj dziś miliard w totolotka.
Skocz na bangee i naucz szczekać kotka.
Puść do kogoś oko i niech jego w tym głowa.
By się domyślać czy ci się podoba.
Niech będzie to jeden z takich dni... no wiesz.
Gdy robisz wszystko co chcesz.
Olać zasady, olać całe prawo
I niech takich dni nie będzie mało.

środa, 13 listopada 2013

Nr. 40

[Przepraszam!!! Mam strasznie dużo nauki, przez co nie miałam czasu ostatnio nic wstawić :( ale spokojnie: siedzę ostatnio dla was do późna i piszę. Mam dzisiaj dla was coś odmiennego, niż zazwyczaj. Co? Przeczytajcie]

We
It's so scary night
No people, no light
This is the end of my dreams
Like for romantic films
It's time for stand on the ground
It's time for find the right land
For me and you, together
When we can stay forever
Then we will know
That we can' t go
Any where else
And we will stay there
With our love, together.
With our love, forever.

niedziela, 13 października 2013

Komputer już działa, jej !!!

Jak widzicie po nagłówku mój komputer został naprawiony i dzięki temu mogłam wstawić nowe rozdziały. Jeśli ktokolwiek to jeszcze czyta, zapraszam do przeczytania również tego :)
Wpadłam na pewien pomysł, który niedługo omówię z Wolf i może wcielimy go w życie, ale jak na razie zapraszam do komentowania i wysyłania waszych wierszy/ opowiadań na mail: sjpw.sjpw@gmail.com.

Całusy :*

PS: Spodziewajcie się niedługo wiersza.
 

poniedziałek, 7 października 2013

Nr.39

Wierzę
Jedni mówią, że to niemożliwe, nierealne.
Ja za to uważam, że to założenie jest fatalne.
Jedni mówią islam, chrześcijaństwo, a następni po prostu: nie!
Przecierz nikt z nas tak naprawdę nic o tym nie wie.
Nie możemy z góry zakładać, że to wymysł.
Wiecie co? To ja wam zdradzę moje poglądy, mój pomysł.
Ja po prostu i najzyczajniej wierzę,
Nie w islam, nie w chrześcijaństwo. Ja swoje myśli dzierżę.
Mam zwyczajną nadzieję, że tam ktoś, na górze.
Siedzi, pilnuje, ocenia i słucha na dużej białej chmurze.
Ale nie znaczy to, że jestem całkowicie przekonana,
Że uważam że tak jest i koniec. O nie, kochany, kochana!
Nie mam dowodów za ani przeciw, lecz dalej wierzę.
Z dnia na dzień na istnienie Boga szanse mierzę.
Jedno jest pewne, mam nadzieję, że nad nami czuwa on,
Że kiedy nadchodzi coś złego, to mówi temu zwyczajnie: Won!


Wirusy i takie tam :\

Tak wiem, że obiecałam rozdziały, tak wiem, że się nie idezwałam.
Jednak, życie czasem zaskakuje w niespodzianki, zwykle nie są to fajne niespodzianki :(
Leżę teraz w łóżku (23:06) i piszę posta z telefonu. Dobra zabieram się za wyjaśnienia. Kiedy we wtorek włączyłam komputer zaczęłam przed wystawieniem rozdzuałów czyrać je ponownie by upewnić się czy nie ma błędów (oczywiście, że były!) po jakiś 5-10 minutach komputer zmsię zawiesił. Zdziwiona wyłączyłam go przyciskiem (tak, wiem, że tak się nie powinni) i zaczęłam korygować wszystko od nowa (bo oczywiście się nie zapisało) i znów się zawiesił. Tym razem poprosiłam o pomoc mojego tatę (informatyka) i wtedy otrzymałam wiadomość, że mam zawirusowany komputer. Tak więc przepraszam, bo jak wiecie nie da się edytować stron na telefonie ;( 
Jednak może uda mi się znaleźć czas by pójść na przerwie do biblioteki i opoublikować te rozdziały.

PS: Mimo wszystko zaraz nowy wiersz :)

środa, 2 października 2013

Taka... propzycja

Hej, tu Wolf :3
A więc zastanawiałam się, czy nie pisać opowiadania i go co jakiś czas wstawiać.
Wstawiam Wam tu fragment i sami osądźcie czy chcielibyście, żeby coś takiego się pojawiało, chyba, że macie jakieś lepsze pomysły, czym mogłabym się zająć w wolnej chwili.

Biegłam lasem odbijając się lekko od ziemi i przeskakując co jakiś czas nad zwalonymi drzewami. Wypatrzyłam krzew z jagodami, przystanęłam, skubnęłam troszkę owoców i zaczęłam nasłuchiwać przeżuwając słodko-kwaśne owoce. Las wydawał się spokojny-usłyszałam stukanie dzięcioła, brzęczenie pszczół, szum rzeki i nagle coś, co sprawiło, że do mojego pyska napłynęła ślina. Usłyszałam małego łosia wołającego matke-"Mały najwyraźniej zabłądził, albo porzuciła go matka"-pomyślałam-"Trudno. To łatwy łup, a ja od dłuższego czasu nie jadłam nic większego niż wiewiórka." Przełknęłam papkę z owoców i bezszelestnie ruszyłam w kierunku swojej ofiary. Wiatr mi sprzyjał-wiał od strony łosia, dzięki czemu, tamten nie wyczuje mojego zapachu. Ukryłam się w krzakach, z których widziałam polankę i jak podanego mi na tacy łosia. Podkradłam się jak najbliżej mogłam, naprężyłam mięśnie i skoczyłam. W ułamku sekundy rozerwałam gardło ofiary i po chwili łoś leżał w kałuży krwi, dragjąc w ostatnich spazmach. Rozprułam zębami brzuch, czując zapach krwi i ciepło wiotczejącego ciała. Połknęłam wątrobę i zjadłam część mięsa, po czym oblizałam się i wzięłam ciało w zęby i pół-niosąc pół-wlokąc ruszyłam w kierunku Jamy.

A więc co Wy na to? Piszcie :)

sobota, 28 września 2013

Nr. 38

Przepraszam
Błagam wybacz! No sory.
Nie chciałam skierować tego na takie tory.
Wybacz mi proszę, wiem, że to moja wina.
Uwierz, przykro mi. Smuci mnie twoja mina.
Pełna bólu, smutku, cierpienia...
Wiem, nie mam już tu nic do mówienia.
Może to koniec, może wszystko stracone.
Masz rację teraz pójdziemy każdy w inną stronę.
Ale mimo to będę stała na zozłączeniu naszych dróg,
Będę krzyczeć, skakać, a nawet trąbić w róg.
Abyś cofnęła się na moment i dała mi sekundę,
Ale już nie po to by wybłwgać następną rundę.
Chcę po prostu skończyć to z uśmiechem.
Czy to jest jakimś grzechem?
Chcę mieć czyste konto i tak iść w zdłuż drogi.
Wiedząc, że nie jestem dla ciebie jak okręt wrogi.
Tak więc zrób te pare kroków w tył, aż do skrzyżowania.
Będę tam stać, bo nie mam nic do bezczynnego czekania.
Pogódźmy się i spadajmy na swoje drogi.
Tak by nie podkładać sobie kłód pod nogi.

PS: Wiem, że miał się pojawić rozdział, ale...  nie miałam jak :(
PS PS: Oczywiście zamiast tego we wtorek sprezentuję wam za to dwa rozdziały :P
PS PS PS: Co myślicie o zrobieniu konkursu? Tak? No to dobijamy obserwatorów do 50 :D (dobra doba, do 30, ani trochę mniej )

czwartek, 26 września 2013

Nr. 37

Tracę wiarę, że ktokolwiek nas czyta ( wraz z tym pojawiają się wątpliwości co do wierszy), a tu nagle Amelia psze, że tęskni za naszymi wierszami :) No to sobie myślę: Skoro tak to niech będzie, macie tu taki o wierszyk 
A jutro spodziewajcie się następnego + nowy rozdział " W poszukiwaniu życia".

Kompleksy
Ma je dużo nastolatek,
Bawet czasem nie młodych matek.
Spojrzysz w tą sopojrzysz w tamtą.
Tyle z nas z nimi walczą.
Chcemy być lepsze i silniejsze.
Z niektórymi szanse mamy większe z innymi mniejsze.
Lecz jeśli spojrzymy w lustro i wyznaczymy sobie cele.
Dążymy do nich, nie ważne jak jest ich wiele.

Przepraszam :<

Hej, tu Wolf.

Przepraszam Was bardzo, że nic ostatnio nie dodaje, ale w szkole mamy dość dużo nauki, no i nie mam zbytnio czasu :< ale postaram sie nie długo nadrobić zaległości.
Jeszcze raz wielkie sorki
Wolf :3

niedziela, 8 września 2013

Nr. 36

Serce nie sługa
Otwórz swe oczy, zobacz co robię.
Jak próbuję ukryć, że wciąż zależy mi na tobie.
Wsłuchaj się i usłysz jak wymawiam twoje imię.
Uwierz mi, ja tego naprawdę nigdy nie zmienię.
Miłość nie znika, nigdy nie przestajemy kochać.
Mimo naszej woli nie przestajemy w duszy szlochać.
Możemy zmienić swój wygląd, zmienić przyzwyczajenia,
Ale jedno jest pewne: dusza nie jest do zmienienia.
To, że wmawiam sobie, że umiem bez ciebie żyć,
Nie znaczy, że te uczucia nagle, łaskawie zaczną gnić.
Wiem, że nie da się zmusić ciebie do miłości.
Nie zmuszę cię do czerpania z naszego spodkania radości.
Serce nie sługa, nie moja wina, że odpływam gdy cię widzę.
Kiedy nie moge cię dotknąć, przytulić, tego nienawidzę.
Chcę zmierzwić twe włosy i wplątać w nie swoje dłonie.
Przebyć palcami twoją twarzy, od brwi, po usta przez skronie.
Ale co poradzę, że jestem dla ciebie obijętna.
Jednak gdy w końcu się ogarniesz nie będę chętna.